img

Dlaczego czekolada jest, aż tak niebezpieczna dla psa?

Dlaczego czekolada jest, aż tak niebezpieczna dla psa? Prawie, każdy z właścicieli wie, że nie należy podawać psu czekolady, podobnie jak każdy z psów doskonale wie jak ją zdobyć. Po przez psią manipulację jak błaganie, piski czy skomlenie, pies potrafi sprawić, że my- właściciele zapominamy o tym, że czekolada w diecie psa to wcale nie jest dobry pomysł. Kakao i czekolada w swoim składzie mają teobrominę.

Substancja ta nie jest szkodliwa  dla ludzi, nie zależnie od tego w jakiej ilości ją zjemy. U psów wygląda to jednak inaczej. Czworonogi mają inny metabolizm, niż człowiek, dlatego teobromina u psów wchłania się bardzo pomału i przetwarzana przez wątrobę prowadzi do toksycznych produktów, które szkodzą układowi pokarmowemu, sercu a także mózgu. Czekolada, może również prowadzić do zatrucia u kotów, królików, koni i papug. W zależności od wielkości psa, wieku oraz metabolizmu zwierzęcia nie można konkretnie określić jaka dawka czekolady może być dla psa szkodliwa, a nawet trująca. Uważa się jednak, że śmiertelna dawka teobrominy wynosi od dziewięćdziesięciu do dwustu pięćdziesięciu miligramów na kilogram masy ciała. Zatem nie wielka ilość czekolady może bardzo zaszkodzić naszemu psu.

Objawy zatruci u psa występują najczęściej w ciągu doby, zauważyć je już możemy po czterech godzinach od spożycia. Zatrucie czekoladą u psa objawia się  po przez podbarwione krwią wymioty, dyszenie ,ślinienie się jak i ból brzucha. Podczas cięższych przypadków, pies może mieć biegunkę, do mikcji w domu,konwulsji i sztywnienia mięśni. Pamiętajmy, że gdy dojdzie do zatrucia zawsze należy poinformować lekarza o możliwości zjedzenia czekolady przez psa. Zawsze ważna jest szybka reakcja ze strony właściciela. Jeżeli nie mamy szybkiego dostępu do lekarza  sami możemy pomóc psu podczas zatrucia. Udzielenie pomocy musimy zacząć od wywołania wymiotów.

W ten właśnie sposób zmniejszamy możliwość wchłaniania się teobrominy. Warto mieć przy sobie węgiel spożywczy, który zapobiega wchłanianiu się szkodliwych substancji. Najczęściej stosuje się jedną małą łyżeczkę węgla na jedenaście kilogramów masy ciała psa. Mniej skutecznym pomysłem jest podanie choremu psu przypalonego, rozkruszonego tosta w wodzie. Pamiętajmy jednak, że warto najpierw skonsultować się z weterynarzem ,który doradzi nam co należy zrobić. Aby zapobiec nieszczęściu uprzedźmy wszystkich nas odwiedzających, że nie należy podawać do jedzenie psu czekolady, gdyż ma to bardzo tragiczne skutki. Zapamiętajmy, że najlepszą nagrodą dla naszego psa będzie spacer albo zabawa, niż kawałek czekolady. 

Zobacz również